weszło na biurko !!!! Po krześle obrotowym! Jeszcze NIGDY czegoś tak szalonego nie zrobiła. Bosz... Teraz to aż strach ją samą na minutę zostawić... Niech ona już będzie mądrzejsza :-P
sobota, 21 lutego 2015
niedziela, 15 lutego 2015
Nie wiem kiedy...
z poniedziałku robi się kolejny poniedziałek! Czas tak pędzi, ale w sumie się cieszę bo marzę już o wiośnie! Ostatnie dni były naprawdę piękne! To słoneczko i śpiewające ptaki. Jeszcze trochę i w pobliskim bagienku zaroi się od małych żabek! Ale chcę je pokazać Emi. Moja córcia to już zdecydowanie nie niemowlak, ale mała panienka z wielkim charakterem. Gdy cokolwiek jest nie po jej myśli wpada w histerię, a głosik ma niczego sobie. No, bunt dwulatka to będzie prawdziwe piekiełko. Póki co Emi ma 14 miesięcy, chodzi od prawie dwóch, ale wciąż nie ma butów bo spacer to jej czas drzemki :-) No, a po domu chodzi boso, po sali zabaw w rajstopach, gdyż skarpetki sobie ściąga.
niedziela, 30 listopada 2014
sobota, 29 listopada 2014
Roczek...
skończony. Nie będę oryginalna pisząc, że nie wiem kiedy zleciało te 12 miesięcy. Córcia ciągle mnie zaskakuje. Rozumie dużo więcej niż po sobie pokazuje :-P To taka mała przekora, robi ciągle to czego nie wolno. I doskonale wie, że i tak ujdzie jej to płazem. Aż się boję co to będzie jak zacznie chodzić. Dopiero psoty będą jej przychodzić do głowy. Póki co Emcia chodzi tylko przy meblach i czasem za rączki, ale szybko się nudzi. Raczusia z niej na całego :-)
czwartek, 6 listopada 2014
Zimno...
coraz zimniej... Już kilka razy wcisnęłam Emi w kombinezon zimowy. Nie była zachwycona. Już zaczynam tęsknić za latem. No, ale trzeba przetrwać. Emcia w międzyczasie skończyła 11 miesięcy. Robi się coraz bardziej kumata, i często mnie zaskakuje. Ostatnio podawała mi kubki w kolorach o które prosiłam. No, albo ma takie szczęście, że zawsze trafiała, albo to mądrala. Wie też doskonale, kiedy mówię, że czegoś nie wolno. I przedrzeźnia mnie tak samo machając wyciągniętym palcem. I jak tu się nie roześmiać. Dosięga też coraz wyżej tymi swoimi pulchnymi łapkami- kwiatka z parapetu próbuje ściągnąć i kubek z herbatą ze stołu. Wciąż kocha też kable i lampy. Będzie elektrykiem jak nic. Ale po prostu cały czas trzeba mieć ją na oku. A jak śpi jest taka urocza... Nic tylko na nią patrzeć :-)
wtorek, 14 października 2014
Spacerujemy :-)
Korzystamy z ostatnich ciepłych dni. W warszawskich parkach jest naprawdę pięknie. Liście są tak kolorowe, że aż się prosi, żeby robić z nich bukiety. Emilka podczas spacerów jest naprawdę grzeczna. A przecież pierwsze wspólne spacery były koszmarem... Teraz Emi jeździ sobie przodem do świata, rozglądając się ciekawie dookoła i zaczepiając kogo się da. Urocza jest. Szkoda tylko, że zaraz zmiana czasu i tak szybko będzie się robiło ciemno...
W Łazienkach :-) Ostatni raz byłam tam jeszcze z Emi w brzuszku.
środa, 8 października 2014
Mam fazę na...
sprzątanie :-P Raz na jakiś czas mnie dopada, ale przyznam, że od narodzin Emi to po raz pierwszy. Faza na sprzątanie to nie są zwykłe cotygodniowe porządki. To opróżnianie wszystkich szafek, przegląd, wyrzucanie, segregowanie wszystkich rzeczy. Do tej pory szło mi to zawsze szybko i sprawnie. Ale nie było Emki.Przy Emi porządki są delikatnie mówiąc utrudnione. Ona musi wszystko zobaczyć, dotknąć, posmakować, spróbować podrzeć. Na podłodze nic nie można położyć, bo od razu przejdzie we władanie córy. Jedyny sposób na chwilkę spokoju to pozwolenie na zrobienie bałaganu w jednym kącie, a sprzątanie w drugim. Tym sposobem ogarnęłam szafki w łazience. A oto porządeczek Emi:
"O co Ci Mamo chodzi? Przecież posprzątałam !"
"O co Ci Mamo chodzi? Przecież posprzątałam !"
Subskrybuj:
Posty (Atom)