i to aż trzy... Emilia spadła ze swojego własnego krzesełka i to niestety tak niefortunnie, że broda została rozcięta. No, ale z moją małą małpką, co wszędzie się wspina, to było tylko kwestią czasu kiedy taki wypadek się zdarzy. Liczyłam, że zniechęci się do wspinaczek, ale niestety nie :-(
Rozrabiaczek :-)
niedziela, 28 czerwca 2015
wtorek, 26 maja 2015
Czyta, biega...
i psoci ta pannica. Ma już/dopiero półtora roku! Nie mogę się nadziwić, że ten czas tak szybko leci, a ona tak bardzo się zmienia. A mądra jest już taka, że szok! I pamięć ma taką dobrą- to na pewno nie po Mamusi... Jej wielką miłością są wciąż książeczki- ma ukochaną o Albercie Einsteinie. Miała być na prezent dla dużo starszego dziecka, bo to książeczka do nauki czytania. No, ale Emilka wypatrzyła, że na jednej ze stron Albert Einstein pokazuje język. No i książeczka musiała zostać. Czyż nie uroczo Emcia pokazuje jak robi Einstein? :-P
piątek, 1 maja 2015
Moja córcia...
dorasta :-) Każdego dnia jest coraz mądrzejsza. Zaskakuje mnie nieraz strasznie. Podaje mi papier toaletowy i nasypuje psu karmy do miski. Wchodzi po schodach. I schodzi trzymana za rękę. Pamięta w której książeczce jest kotek pijący mleczko i oczywiście udaje że mlaska gdy go widzi. Wie, że zły piesek robi wrrr, a zmęczony zieje :-) W ogóle kocha wszystkie pieski, najchętniej każdego by wyściskała i wycałowała. Wącha kwiatki. Sama zjeżdża ze zjeżdżalni. Uwielbia spacery na swoich nóżkach, ale zawsze idzie w przeciwną stronę niż ja. Także wózek jest nam nadal niezbędny. Wciąż robi furorę- wszyscy się nią zachwycają. A dla mnie jest najcudowniejsza na świecie!
niedziela, 29 marca 2015
W końcu witamy...
WIOSNĘ! Uwielbiam tą porę roku! Te malutkie pączki, które zamieniają się w liście. Błękitne niebo. Śpiew ptaków. Ciepły wiatr. Od kiedy jestem Mamą doceniam też to, że nie muszę na Emcię wciskać ciepłego kombinezonu :-P Myślę, że ona też się cieszy, że jest lżej ubierana ;-) Tuptusia z niej na całego- no i ucieka mi na spacerach ! W ogóle nie patrzy czy za nią idę/biegnę. A tak niedawno wpadała w histerię, gdy tylko znikałam jej na sekundę z oczu. Moja córcia dorasta ...
sobota, 21 marca 2015
A ona zabiera mi...
jogurty! No i w ogóle wszystko co ja mam ochotę zjeść. Emcia musi podejść i wyżebrać choć kęs. Czego to ona już nie próbowała- były i chipsy i frytki, i czekolada i kotlety, i płatki z mlekiem, no i oczywiście jogurty. A jak jej dam potem kubeczek do wylizywania, to taka jest szczęśliwa :-P No i taka brudna ;-D
niedziela, 8 marca 2015
A ona wciąż...
się wspina... I otwiera wszystkie niezabezpieczone szafki... Oczywiście na otwieraniu się nie kończy- wszystko z nich wyrzuca! Ja rozumiem, że to zwykła ciekawość, ale brak mi już sił... Na zabezpieczenia wydałam już małą fortunę... Emi ma bardzo dużo siły i większość pozrywała- opierają się jej tylko te z IKEA. No, a one są drogie... Eh... Szczerze to marzy mi się aby nasz dom wrócił do stanu normalności- z krzesłami stojącymi, a nie leżącymi na podłodze, z odbezpieczonymi szafkami, ramkami na parapetach i pilotem od telewizora na kanapie. Ale to chyba nie prędko...
A jak krzesło nie leży to...
A jak krzesło nie leży to...
sobota, 21 lutego 2015
Robiłam obiad, a moje dziecko...
weszło na biurko !!!! Po krześle obrotowym! Jeszcze NIGDY czegoś tak szalonego nie zrobiła. Bosz... Teraz to aż strach ją samą na minutę zostawić... Niech ona już będzie mądrzejsza :-P
Subskrybuj:
Posty (Atom)